Menu Content/Inhalt

Ostatnio na Forum

1: Odp:nazwa firmy by Jaelithe
2: nazwa firmy by kociol1968
3: Odp:Liczba pięć - opis. by Jaelithe
4: Odp:Re:Liczba pięć - opis. by zakretka
5: Odp:Liczba siedem - opis. by Jaelithe

Ostatnie: 4godz - 24godz

Zaloguj się






Zapomniałeś hasła?

Statystyka

Użytkownicy: 674
Nowości: 28
Odnośniki: 1
odwiedzających: 429161
Nowy Rok 2007
Późno w tym roku ta moja próba prognozy na zachowanie się "nowego". :-) Ale lepiej późno ... więc zaczynam. Według mojego zdania rok ten znajduje się pod opieką Jowisza. Według astrologów Saturna. Polemizować nie zamierzam i każdy pozostaje przy swoim zdaniu. :-) Dużo więc będzie o samym Jowiszu. Proste dodawanie: 2+7=9 czyli ... Jowisz opiekunem. :-) Potężna planeta olbrzym gazowy, na którego powierzchni szaleją huragany i burze, - co jest w głębi nie wiemy. Wiemy natomiast już, że jeśli Jowisz przestałby wysyłać sygnały radiowe do naszej "niezależnej" gwiazdy, ta przestałaby świecić i skończyłoby się życie w tym układzie Słonecznym. Ogromna rola Jowisza jest więc niewidoczna choć on sam jak najbardziej widoczny bo olbrzymi. :-). Starożytni Grecy zwali go twórcą bogów i ludzi i całkiem słusznie zresztą. Popatrzmy jakie cechy posiada Jowisz. Najpierw te konstruktywne i są to same ahy i ohy :-): wiara we własne siły i posiadanie ideałów, optymizm, uczciwość, otwartość, ale to nie koniec bo jest i mądry i dobrotliwy a może dobroduszny nawet? :-) Jest gościnny, jest szlachetny, altruistyczny, sprawiedliwy, wzmacnia wzrost i rozwój otaczanych opieką - ponieważ sam posiada takie cechy a oni także, prawie nieświadomie, czynią to dla swojego otoczenia, pomagając rozszerzać świadomość i postrzeganie siebie innym. Obdarza hojnie: dobrym samopoczuciem, powodzeniem, filozoficzną refleksją, humorem. Mniej więcej tyle, choć to nie wyczerpuje wszystkich pięknych cech jego. A teraz negatywy: nieodpowiedzialność, za duże zaufanie okazywane bliźnim, niedotrzymywanie obietnic, fanatyzm, zarozumiałość, snobizm, przesada, skłonność do nieumiarkowania np w jedzeniu :-), niesprawiedliwość, stronniczość, ograniczoność, bigoteria, wygodnictwo a wręcz lenistwo i to całkiem spore, skłonność do hazardu, niechęć do mówienia swojego zdania. Jowisza mamy pięknie opisanego w postaci Don Kichota z La Manchy. Jest tam altruizm, potrzeba pomagania, ciekawość świata, wielka wierna miłość, obdarzonie cechami jakie nie posiada obiekt uczuć - Dulcynea, według wyobrażenia Don Kichota wielka dama, w rzeczywistości prosta wiejska dziewczyna z winiarni, odkrywanie nowych horyzontów i ... walka z wiatrakami, szukanie dziury w całym, dążenie do konfliktów, walka o coś co wcale nie wymaga pomocy, niszczenie struktur które do tej pory służy dobrze, choć może nie były doskonałe. A obok bohatera mały Sancho Pansa - sługa, wierny, głos rozsądku i wyciągacz z niedoli. To alter ego Don Kichota. Mity: Jowisz w mitach wykastrował swojego ojca Saturna(opisywany liczbą-4-), spowodował zahamowanie jego ekspansji. Oprócz pięknych cech opiekuńczych Saturn posiada bowiem destrukcyjną-depresyjną, moc niszczenia tego co stworzył: połyka własne dzieci, nie pozwalając im się rozwijać zgodnie ze swoimi talentami i ... negatywnymi cechami także. Saturn ma idealistyczne wyobrażenia i chciałby zachować na wieczność niewinność swoich dzieci, nie pozwolić im na popełnianie błędów, na potknięcia, zachować zawsze młodych i niewinnych, działa przez smutek, depresję = zniszczenie. Jowisz rodząc się powstrzymał te dążenia, tak jak wcześniej sam Saturn powstrzymał swojego ojca Urana (opisywany liczbą-3-), w dążeniu do rozrastania się, do niekontrolowanego tworzenia nowych form, do radosnej, optymistycznej, nieodpowiedzialnej za los tworzonych, działalności. Po co ten przydługi opis? zaraz powiem cierpliwości. Spojrzyjmy wstecz - 63 lata temu, jest rok 1944 (suma-9-) - pod koniec 1943 roku obudził się Jowisz, zobaczył co się nawyprawiało na świecie, zły na działanie swojego ojca, gdy on sobie przysypiał i marzył o ..(Saturn działał w 1939 (suma-4-) roku powstrzymując Urana, który miał nadzieję na wiele i wiele i jeszcze więcej nowych form, Saturn ograniczył drastycznie to radosne działanie i ten optymizm) uderzył ostro kastrując - ograniczając smutek Saturnowy. Sięgając znów w przeszłość do roku 1947 (suma roku -3-) gdy znów Uran zabłysnął, z nadzieją i optymizmem patrzył w przyszłość, jednakże budzący się Saturn ograniczył ten optymizm, wywołując zimną wojnę. ("Był to rok (1947), kiedy zaczęła się Zimna Wojna między Związkiem Radzieckim a Stanami Zjednoczonymi. Właśnie wtedy prezydent Harry Truman ogłosił swoją słynną doktrynę o walce z komunizmem. ZSRR odrzuciło amerykański projekt dotyczący kontroli broni jądrowej. Zaczął się wyścig produkcji tej broni..") Jowisz obudził się z drzemki na chwilę (1953 = 9), ale jego działanie nie było tak silne jak w 1944 roku. A teraz spojrzyjmy w nasze czasy jest rok 2001 (-3-) Uran patrzy optymistycznie w przyszłość, i oto pod koniec roku we Wrześniu budzący się Saturn (za chwilę jego rok, jego czas) uderza ostro ograniczając nadzieje na pokój i ukazując słabe punkty optymistycznych wyobrażeń. I tak przez następne lata Saturn nie popuścił swoimi dążeniami destrukcyjnymi dominując nad planetami opiekującymi się kolejnymi latami, wzmacniajac ich negatywne cechy. "Wczoraj" Jowisz się obudził - już pod koniec zeszłego roku (tak jest zawsze, pod koniec i jeszcze czas jakiś po zakonczeniu roku planety zaczynają swoją dominację)i jest wkurzony, czy tak nocno jak 63 lata temu? Czy możemy mieć nadzieję na pokój na świecie na dłuzej troszkę? Jowisz to wiatr, dociera z informacją w każde miejsce, jego sygnały budzą z letargu, pobudzają do działania, wzmacniają to co jest najsilniejsze w nas. Jeśli znamy siebie wiemy co jest słabe - co jest silne, warto w tym czasie pracować nad tym. Jowisz to nowe idee, on je budzi, pokazuje, otwiera - jak drzwi w nas samych. Ale od nas przecież zależy czy spojrzymy w nie i czy wyjdziemy poza ograniczenia. Pamietajmy że Jowisz oprócz wspaniałych pozytywnych cech, posiada także i negatywne cechy i jeśli je w sobie pieczołowicie pielęgnujemy to one właśnie zaczynają przeważać. Co może dominować w tym i nie tylko w tym roku, jakie dążenia jakie kierunki się uaktywnią? To ważny rok, on wskaże kierunek naszego dalszego rozwoju. Jowisz jest opiekunem wymagającym. Wymaga konsekwencji po podjęciu decyzji i trzymania się konretów, jeśli nie, to Don Kichot nie usłyszy głosu rozsądku i po raz kolejny zaatakuje wiatrak. To czas w którym odchodzi stare, skostniałe i poszukuje się nowego, ale to poszukiwanie odbywa się przy maleńkiej słabo świecącej latarence, oświetlającej niewielką przestrzeń i tylko dookoła poszukąjcego. Szukajcie a ...trzeba zacząć szukać, ten rok jest najlepszym czasem by wyruszyć w drogę i zaczął się ten czas kilka miesięcy temu. Czego możemy się spodziewać w tym roku? Wiatry będą wiały :-)) silne, przecież już je odczuwamy, całkiem gołym okiem zobaczyć to można, może to spowodować jakieś podtopienia jakieś powodzie lokalne i na większą skalę także. Ale generalnie dążenia powinny być pokojowe, choć myślę że rok do spokojnych należeć nie będzie. Coś się zakończy jakaś wojna (może w Maju/Lipcu?), coś zacznie się tworzyć nowego, jakiś ZARYS czegoś co powinno objąć cały świat. Wspólnota większa, większa świadomość że człowiek jest człowiekiem niezależnie od koloru skóry, czy narodowości, czy wiary jaką wyznaje. Takie są tendencje i takie są Jowiszowe marzenia i dążenia. Sprawiedliwość altruizm - jednak jakże szybko można je zamienić na wymierzanie kary i na podział na swoich lepszych i innych gorszych. Więc jak w żadnym poprzednim roku, teraz bardzo dużo zależy od nas samych, od naszego starania się, od uaktywniania swojej lepszej strony, od niedopuszczania do głosu ..Don kichota, uważne zaś słuchanie chłopka roztropka. Intuicja impuls - teraz będzie bardziej odczuwalny a sygnał radiowy, powinien być wzmocniony ciepłem serca i uczuciem do bliźniego swego, inaczej nic nie zrobimy dla siebie samych, w tym czasie tworzenia się nowego. Przypominam, że nie wiele widać w świetle tej latarenki niewielkiej, jaką niesie w sobie poszukujący Nowych Dróg. Dlatego proponuję sygnały wysyłane do innych światów, (każda istota to inny świat), "obarczać" ucuciem z serca. Powodzenia kochani.